SESJE INDYWIDUALNE

DSC00652

Sesje indywidualne TRE® to bezpieczne miejsce, w którym można się nauczyć korzystania z metody i rozpoznawania własnych potrzeb. Osoby, które doświadczyły traumy w historii swojego życia mogą bardzo intensywnie doświadczać kontaktu z wibracjami swojego ciała. Praktyk prowadzący sesję pomoże zrozumieć co się dzieje i nauczy autoregulacji.

tre-pic

 

Każda osoba może potrzebować różnej ilości spotkań z praktykiem. 

Poleca się cykl 6-10 sesji rozłożonych w czasie np. 1 raz w tygodniu aby nauczyć się zarówno aktywowania jak i tolerowania wibracji ciała.

 

Polecamy i rekomendujemy tylko te osoby, które ukończyły cały cykl szkolenia łącznie z uzyskaniem certyfikatu, ponieważ tylko te osoby przeszły pracę z własnym ciałem i mogą gwarantować poczucie bezpieczeństwa dla innych.

Koszyk

Minęło trochę czasu. Odtajałam i przywykłam do zmian, mogę więc spokojnie, łapiąc jakiś dystans, napisać kilka słów.

Szczerze przyznaję, że TRE odmieniło moje spojrzenie na siebie, ... ułomności i skłonności do zaniedbywania własnych potrzeb. Zrozumiałam, że ja to nie tylko "ja" od środka, ale że tworzę nieodłączną całość z każdą najmniejszą komórką mojego ciała i poznając jego potrzeby głębiej rozumiem siebie. To jest jak oczyszczenie po długiej i męczącej podróży donikąd.

W swoim życiu...przeżyłam wiele zła. Dom pełen nienawiści i przemocy, codzienne awantury, bicie, znęcanie psychiczne, [ ... ] i hipokryzja matki uwikłanej w przemoc do dziś.

[ ... ]

...moje dolegliwości cielesne łącznie z dyskopatią [ ... ] uświadomiły mi, że to nie koniec, że wpływ stresu zakorzenionego długotrwałą traumą wywarł zbyt wielkie piętno nie tylko w mojej głowie i zachowaniu, że musi być coś jeszcze co nie pozwala tego wszystkiego odblokować... ja to czułam całym ciałem!  Bardzo się ucieszyłam kiedy ... [koleżanka] "przywlokła" TRE do  ... [naszego miasta], bo ujrzałam światełko w swoim prywatnym piekiełku. Wiedziałam, że to może być ostatni etap mojego "katharsis" i nie pomyliłam się.

Mija prawie miesiąc od naszego spotkania, a ja nie opuściłam ani dnia.  "TRĘ" się stając się coraz spokojniejsza i bardziej zrównoważona. Nie mam żadnych ataków ani bólów kręgosłupa, robię się aktywniejsza ruchowo i rozluźniona nie tylko w ciele. Mało tego! Kiedy moja siostra zobaczyła co robię zaczęła sama i dokładnie przechodzi te same etapy "wyzwalania". Teraz obie odzyskujemy równowagę i miłość do siebie. Nota bene, nie miałam pojęcia, że można się aż tak kochać bez używek i pochlebstw ;). Czuję, że to ziarno we mnie kiełkuje i spadnie na niejedną glebę... Dziękuję za to serdecznie...

A. 08-07-2014

Zapisz się do newslettera